Wołyń zdradzony, czyli jak dowództwo AK porzuciło Polaków na pastwę UPA

Zbrodnia wołyńska to jedno z najstraszniejszych wydarzeń w polskiej historii wojennej. Dokładnie 76 lat temu ukraińscy nacjonaliści dokonali okrutnego ludobójstwa na polskich mieszkańcach Wołynia i okolic. W swojej najnowszej książce „Wołyń zdradzony czyli jak dowództwo AK porzuciło Polaków na pastwę UPA” Piotr Zychowicz przygląda się bliżej tej tragicznej zbrodni i jej przyczynom.

Zgoda na mord

Decyzję o eksterminacji Polaków podjęli przedstawiciele Ukraińskiej Powstańczej Armii – nacjonalistycznej organizacji działającej na terenie okupowanym przez Związek Radziecki w czasie drugiej wojny światowej. Przyczyn mordów dopatrywać się można w wieloletnich konfliktach pomiędzy Ukraińcami a Polakami. Zwłaszcza wśród ludności ukraińskiej przejawiały się postawy nienawiści i jawnej wrogości wobec sąsiedniego narodu, z którym jeszcze od czasów I wojny światowej toczona jest walka o całkowitą niepodległość ukraińskiej ziemi. Sporne tereny miały zostać „oczyszczone” z ludności polskiej, tak by raz na zawsze zakończyć walkę o granicę między narodami. W tym celu zorganizowano sieć napadów na pojedynczych mieszkańców, a także na grupy chłopskich i inteligenckich rodzin. Zabijano za pomocą prymitywnych narzędzi lub poprzez nabijanie na pal, a w przypadku dzieci czy osób starszych często stosowano także topienie w studniach. Mordowano również kobiety w ciąży, uprzednio wyrywając z ich ciał nienarodzone płody.

Armia Krajowa milczy

Piotr Zychowicz koncentruje się w swojej książce na wątku Armii Krajowej w sprawie wołyńskiej. Zastanawia się, dlaczego tak silna i rozbudowana organizacja, jaką w czasie okupacji była AK, nie była w stanie zapobiec zbrodni ani tym bardziej udzielić pomocy ludności konającej na polach Wołynia. Równie zastanawiający jest fakt, że brak reakcji pojawił się także ze strony Polskiego Państwa Podziemnego, które powinno bronić nie tylko spraw publicznych kraju, lecz także dbać o ludność cywilną zamieszkałą na różnych terenach okupowanego kraju. Jak odkrywa Zychowicz – władze podziemne jak i Armia Krajowe otrzymały przed zbrodnią niesprawdzoną informację o możliwej eksterminacji Polaków, lecz poddały ją kompletnej ignorancji. Nie sprawdzając nawet wiarygodności meldunku i nie wyprawiając swoich oddziałów ochronnych na Wołyń, pozostawiły na pastwę losu kilkadziesiąt tysięcy rodaków, zaskoczonych ukraińską nagonką i niemających szans na ucieczkę.

Autor w swojej książce nie tylko opisuje przebieg zdarzeń zbrodni wołyńskiej, ale przede wszystkim analizuje, dlaczego nikt nie był w stanie zapobiec owej zbrodni lub pomóc zaatakowanym Polakom. Nie uciekając od kontrowersyjnych wątków historii, szczegółowo opisuje ludobójczy pogrom polskiej ludności i piętnuje tych, którzy w żaden sposób nie zareagowali na cierpienie niewinnych cywilów.

 

Twój komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *